Po 24 latach ciszy Skałka znów szykuje ligowy żużel i koncert

Po 24 latach ciszy Skałka znów szykuje ligowy żużel i koncert

FOT. UM Świętochłowice

Na świętochłowickiej Skałce wszystko ma ruszyć jednego dnia pełną parą – najpierw silniki, potem muzyka i tłum pod stadionem. K.S. Śląsk Świętochłowice wraca do ligi po 24 latach przerwy, a obiekt po remoncie znów ma stać się miejscem, o którym mówi się w całym mieście. Organizatorzy dorzucają do sportowego powrotu koncert i strefę kibica, więc to nie będzie zwykły mecz, tylko całodniowe wydarzenie.

  • Skałka znów wchodzi do ligowej gry
  • Pierwszy mecz i muzyka po gonitwach
  • Od południa stadion ma żyć jak miasteczko

Skałka znów wchodzi do ligowej gry

Po długiej przerwie ligowy żużel wraca na stadion Skałka im. Pawła Waloszka, który przeszedł gruntowną modernizację. Na trybunach ma się zmieścić ponad 4 tysiące widzów, a to od razu ustawia ten powrót w zupełnie innej skali niż klubowe spotkania znane z ostatnich lat. Dla K.S. Śląsk Świętochłowice to nie tylko start sezonu, ale też symboliczny moment, po którym obiekt znów staje się ważnym punktem sportowej mapy miasta.

31 marca Polski Związek Motorowy oficjalnie przyznał nam licencję toru. Z niecierpliwością czekamy na pierwsze zawody u siebie! – mówią działacze „Śląska”.

Licencja otworzyła drogę do pierwszego ligowego meczu na odświeżonym owalu, a sam fakt powrotu po 24 latach sprawia, że zainteresowanie wykracza poza środowisko żużlowe. To wydarzenie ma wagę nie tylko sportową, lecz także wizerunkową – pokazuje, że Skałka znów ma być miejscem dużych imprez, a nie jedynie wspomnieniem dawnych sezonów.

Pierwszy mecz i muzyka po gonitwach

Inauguracja została zaplanowana na 12 kwietnia o godz. 15.00. Rywalem świętochłowiczan będzie łotewski Lokomotiv Daugavpils, więc od pierwszego biegu emocji nie powinno zabraknąć. Taki start ligi od razu nadaje wydarzeniu międzynarodowy charakter i pozwala sprawdzić, jak stadion poradzi sobie przy pełniejszej frekwencji.

Po sportowej części organizatorzy nie zamierzają rozpraszać kibiców zbyt szybko. Na scenie pojawi się Kieron z utworem poświęconym klubowi, a później zagra Łydka Grubasa. Koncert wchodzi w cenę biletu, więc jeden zakup daje dwa powody, by zostać na stadionie dłużej niż do ostatniego wyścigu. Dla wielu osób może to być pierwszy taki zestaw: żużel, muzyka i powrót ligowych emocji w jednym miejscu.

Od południa stadion ma żyć jak miasteczko

Strefa kibica ma ruszyć już o godz. 12.00, czyli trzy godziny przed rozpoczęciem zawodów. To właśnie wtedy stadion zacznie działać jak małe, samowystarczalne miasteczko dla rodzin, fanów i tych, którzy przyjdą po prostu sprawdzić, jak wygląda nowa odsłona Skałki.

Przewidziano między innymi:

• dmuchańce i warsztaty dla dzieci
• symulator startu maszyny
• fotobudkę pamiątkową
• klubowe gadżety
• spotkanie z zawodnikami i autografy
• lody, tradycyjne kiełbaski oraz piwo żużlowe z kranu

Bilety kosztują 40 i 30 zł. W praktyce oznacza to, że sobotnie wyjście na stadion można zaplanować od południa do wieczora, bez pośpiechu i bez dzielenia wydarzenia na sportową oraz rozrywkową część. To właśnie taki format zwykle najmocniej przyciąga kibiców – najpierw dziecięca strefa i rozmowy z zawodnikami, później tor, a na koniec muzyka, która domyka cały dzień.

na podstawie: Urząd Miasta w Świętochłowicach.