Wynik był pewny. Wcześniej w Świętochłowicach zrobiono ważny gest

Wynik był pewny. Wcześniej w Świętochłowicach zrobiono ważny gest

FOT. UM Świętochłowice

Na torze przy Alei Parkowej sport szybko ustąpił miejsca czemuś większemu niż sam mecz. Zanim rozpędzone motocykle zaczęły rozdawać emocje, w centrum wydarzeń znalazła się pomoc dla osób chorych na raka i odważny gest kilku uczestników spotkania. Gentlemen Śląsk połączył siły z partnerem tytularnym, a niedzielne ściganie tylko dopełniło obrazu dnia. Gospodarze pokazali się z bardzo dobrej strony także sportowo, wygrywając wyraźnie.

  • Pomoc dla chorych na raka wybrzmiała jeszcze przed pierwszym biegiem
  • Na torze gospodarze od początku nie dali Toruniowi oddechu
  • Przerwa przed kolejnym domowym startem Śląska

Pomoc dla chorych na raka wybrzmiała jeszcze przed pierwszym biegiem

Zanim na torze zrobiło się naprawdę gorąco, Śląsk Świętochłowice i Gentlemen Barber Shop włączyli się w akcję związaną z fundacją Cancer Fighters. To inicjatywa, która narodziła się po głośnym geście środowiska wokół utworu „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” i ma wspierać dzieci, młodzież oraz dorosłych zmagających się z chorobą nowotworową w całym kraju.

Wspólny wkład świętochłowiczan i ich partnera tytularnego wyniósł tysiąc złotych. Sam gest nie zakończył się jednak na przelewie. Kilka osób zdecydowało się ogolić głowy, a wśród nich znaleźli się zawodnicy Gentlemen Śląska Jakub Jajeśniak i Mateusz Koźlik, reprezentant gości Paweł Cegielski, sędzia Bartosz Wyrwał oraz jeden z członków młodzieżowej drużyny ratowniczej Gryfny Patrol. To był mocny obrazek. Krótki, ale mówiący więcej niż niejedna deklaracja.

Na torze gospodarze od początku nie dali Toruniowi oddechu

Sportowa część spotkania przyniosła już czysto speedrowerowe emocje, choć mecz miał przyjazny charakter i łączył zespoły, które darzą się sympatią. Gentlemen Śląsk przystępował do rywalizacji wyraźnie zmobilizowany po minimalnej porażce na otwarcie sezonu z LKS Szawerem Leszno . Cel był prosty: wygrać i dopisać dwa punkty.

Dla wicemistrzów Polski ważne było także wzmocnienie składu. Do drużyny dołączyło dwóch zawodników z Wielkiej Brytanii, a gospodarze od pierwszych wyścigów pokazali, że nie zamierzają zostawiać rywalowi z Torunia zbyt wiele przestrzeni. Kilka biegów trzymało w napięciu do samej mety, ale w końcówkach to świętochłowiczanie częściej mieli przewagę. Ostatecznie wygrali 91:67, a taki rezultat pozwolił im nie tylko dopisać pełną pulę, lecz także wymazać rozczarowanie z inauguracji rozgrywek.

Przerwa przed kolejnym domowym startem Śląska

Teraz ligowa karuzela na chwilę zwalnia. Następny mecz Gentlemen Śląska zaplanowano na 17 maja, kiedy świętochłowiczanie po raz trzeci w tych rozgrywkach pojadą u siebie. Tym razem przeciwnikiem będzie zespół z Gniezna.

Dla kibiców to sygnał, że najbliższe tygodnie mogą przynieść kolejną okazję do zobaczenia drużyny w mocnym, ofensywnym wydaniu. Niedzielne spotkanie pokazało bowiem dwie rzeczy naraz: ściganie nadal potrafi wciągnąć bez reszty, a dobrze zorganizowana akcja charytatywna może nadać sportowemu popołudniu zupełnie inny ciężar.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Świętochłowice). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.