Cyberprzemoc rośnie po cichu - policja wskazuje sygnały, których nie wolno zignorować

Cyberprzemoc rośnie po cichu - policja wskazuje sygnały, których nie wolno zignorować

Internet pomaga w nauce i kontaktach, ale w tej samej przestrzeni szybko pojawia się hejt, nękanie i presja rówieśnicza. Według przywołanych danych statystycznych z mediów społecznościowych korzysta codziennie 60-70% młodzieży, a to oznacza stałe narażenie na negatywne treści. Policjanci przypominają, że anonimowość w sieci jest pozorna, a działania online podlegają przepisom prawa.

Funkcjonariusze zajmujący się profilaktyką społeczną wskazują, że cyberprzemoc nie kończy się na obraźliwym wpisie. Publiczne szykanowanie, obrażanie i nękanie potrafią zamknąć młodego człowieka w sobie, obniżyć poczucie własnej wartości i odbić się na zdrowiu psychicznym. Policja podkreśla, że ma narzędzia pozwalające ustalić sprawców takich działań, dlatego przy groźbach, mowie nienawiści i innych internetowych przestępstwach dochodzi do reakcji służb, z powołaniem się na Kodeks karny i inne obowiązujące przepisy. W takich sytuacjach zgłoszenie na Policję nie jest tylko prawem - staje się też obowiązkiem.

Mundurowi mówią również do rodziców i nauczycieli, bo to oni najczęściej jako pierwsi widzą, że dzieje się coś niepokojącego. Alarm powinny wzbudzić: porzucenie dawnych zainteresowań, izolacja od rówieśników i rodziny, nagłe wahania nastroju, nadmierne siedzenie w internecie, wycofanie emocjonalne, problemy w szkole, w domu i konflikty z prawem. Policja zachęca, by rozmawiać z dzieckiem spokojnie, bez nacisku, a gdy potrzeba - korzystać z pomocy pedagogów, psychologów, lekarzy, nauczycieli i funkcjonariuszy. Pomoc oferują też Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111, Całodobowe Centrum Wsparcia 800 70 2222, Dziecięcy Telefon Zaufania 800 12 12 12, telefon wsparcia emocjonalnego 116 123 oraz numer alarmowy 112 w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia.

Dorosłych nie powinno usypiać przekonanie, że hejt w sieci to drobiazg. To właśnie w internecie zagrożenie potrafi rosnąć po cichu, a pierwsze objawy widać często dopiero wtedy, gdy dziecko już zamyka się na ludzi i traci grunt pod nogami.

na podstawie: KMP w Świętochłowicach.