Iskra w Lipinach mogła skończyć się tragedią - policjanci pierwsi na miejscu

2 min czytania
Iskra w Lipinach mogła skończyć się tragedią - policjanci pierwsi na miejscu

W sobotni wieczór w Lipinach ogień ruszył z traw w rejonie osiedla Nowy Paryż i zaczął się rozprzestrzeniać. Świętochłowiccy policjanci dotarli pierwsi, chwycili za gaśnicę i przytrzymali pożar do czasu przyjazdu straży pożarnej. Ta szybka reakcja ograniczyła zagrożenie, które przy wietrze i suszy potrafi wymknąć się spod kontroli w kilka chwil.

Jak podaje świętochłowicka policja, wypalanie traw nie jest tylko złamaniem prawa, ale też działaniem skrajnie niebezpiecznym. Płomienie mogą przenieść się na zabudowania, lasy i wszystko, co znajduje się w pobliżu. W takich warunkach wystarczy wiatr albo sucha ziemia, by z pozornie małego ognia zrobił się poważny problem dla ludzi, zwierząt i całej okolicy.

Skutki takich pożarów są dobrze znane służbom. Giną zwierzęta, niszczone są siedliska przyrodnicze, a dym pogarsza jakość powietrza i ogranicza widoczność na drogach. To z kolei zwiększa ryzyko kolejnych zdarzeń, bo kierowcy i piesi mogą nie zauważyć zagrożenia na czas. Każde takie wezwanie oznacza też kolejne siły i środki odciągnięte od innych interwencji, w których ktoś naprawdę może walczyć o życie.

Policja przypomina, że zakaz wypalania traw wynika z ustawy o ochronie przyrody, kodeksu wykroczeń i kodeksu karnego. Za wypalanie łąk, pastwisk, nieużytków czy terenów przydrożnych grozi grzywna nawet do 30 tys. zł. Za nieostrożne posługiwanie się ogniem i wypalanie roślinności w miejscach niedozwolonych można dostać areszt, grzywnę albo naganę. Jeśli pożar stworzy zagrożenie dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach, sprawca musi liczyć się z wymierzoną karą w postaci pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

To właśnie takie pożary pokazują, jak szybko lekkomyślność zamienia się w akcję ratunkową. Z jednej iskry może zrobić się kosztowna i bardzo niebezpieczna interwencja, a czasem o skali zagrożenia decydują już tylko sekundy.

na podstawie: KMP w Świętochłowicach.

Autor: krystian