W „Dziesiątce” usłyszeli, jak jeden błąd może skończyć się w sądzie rodzinnym

W „Dziesiątce” usłyszeli, jak jeden błąd może skończyć się w sądzie rodzinnym

FOT. KMP w Świętochłowicach

Policjanci ze Świętochłowic spotkali się z uczniami Szkoły Podstawowej nr 10 i mówili wprost o granicy między szkolnym wybrykiem a czynem karalnym. Padały przykłady przemocy rówieśniczej, hejtu w internecie, cyberprzemocy, niszczenia mienia i kradzieży. Mundurowi tłumaczyli też, jakie konsekwencje mogą za sobą nieść takie zachowania.

Funkcjonariusze z Policji w Świętochłowicach wyjaśniali uczniom, czym jest odpowiedzialność prawna nieletnich i kiedy sprawą może zająć się sąd rodzinny. Z ich słów wynikało jasno, że nawet zachowania uznawane przez młodych za drobne mogą uruchomić poważne skutki przewidziane w przepisach prawa.

Policjanci zachęcali też dzieci do reagowania na przemoc i do szukania wsparcia u rodziców, nauczycieli albo funkcjonariuszy. To spotkanie pokazuje, że jeden lekceważony sygnał potrafi szybko przerodzić się w problem, którego nie da się już zrzucić na zwykłą szkolną błahostkę.

na podstawie: Policja Świętochłowice.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Świętochłowicach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.