Świąteczny wyjazd potrafi skończyć się źle - policja ostrzega kierowców

Świąteczny wyjazd potrafi skończyć się źle - policja ostrzega kierowców

Na głównych trasach wyjazdowych pojawi się więcej patroli, bo świąteczny ruch i zmienna pogoda szybko podnoszą ryzyko na drodze. Policjanci mają reagować na niebezpieczne zachowania kierowców i pilnować płynności przejazdu. Zanim auta ruszą w trasę, służby przypominają o kilku prostych zasadach, które decydują o spokojnym dojeździe do celu.

Jak podaje Policja, przed wyjazdem kierowca powinien zadbać o samochód i własną formę. W dłuższą trasę najlepiej ruszyć po 7-8 godzinach snu, a sam przejazd zaplanować z przerwami, które pozwolą odzyskać koncentrację. Funkcjonariusze przypominają też o sprawdzeniu stanu technicznego auta - szczególnie opon, oświetlenia i poziomu płynów eksploatacyjnych. W pojeździe musi być obowiązkowe wyposażenie, czyli gaśnica i trójkąt ostrzegawczy. Przy dłuższej podróży rozsądnie jest mieć także apteczkę i kamizelkę odblaskową. Policja radzi również wcześniej przejrzeć trasę, wyznaczyć drogi alternatywne i sprawdzić prognozę pogody, bo warunki na szosie potrafią zmienić się nagle.

Na drodze nie ma miejsca na pośpiech. Kierowca powinien zachować bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu, dostosować prędkość do warunków i szczególnie uważać przy przejściach dla pieszych oraz skrzyżowaniach. Świąteczny ruch, korki i nagłe zmiany pogody tworzą mieszankę, która szybko prowadzi do błędów. Najgroźniej robi się wtedy, gdy ktoś siada za kierownicą po alkoholu albo po substancjach działających podobnie. To nie tylko skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, ale też droga do odpowiedzialności przewidzianej w przepisach, w tym w Kodeksie karnym.

Podróż z dziećmi wymaga jeszcze większej dyscypliny. Każde dziecko do 150 cm wzrostu musi być przewożone w odpowiednio dobranym foteliku, dopasowanym do wzrostu i wagi. Policja zwraca uwagę na prawidłowe zapięcie pasów bezpieczeństwa albo systemu ISOFIX. Zasada jest prosta - dziecko nie powinno jechać w grubej kurtce, bo taka odzież osłabia działanie pasów. Nie wolno też przewozić dziecka na kolanach, bo to rozwiązanie skrajnie niebezpieczne i niezgodne z przepisami.

Czujność przydaje się również w transporcie zbiorowym. Na dworcach i lotniskach trzeba pilnować swoich rzeczy, bo tam najłatwiej o stratę bagażu. W pociągach lepiej unikać pustych przedziałów, nie przyjmować poczęstunków od nieznajomych i nie zostawiać bagażu bez opieki. Takie zaniedbanie może skończyć się nie tylko utratą rzeczy, ale też uruchomieniem procedur bezpieczeństwa.

Najmocniej uderza tu jedno - największe zagrożenie nie siedzi w odległości, tylko w rutynie. To ona sprawia, że kierowca lekceważy pogodę, spieszy się bez potrzeby albo rezygnuje z podstawowych zasad. Policja liczy na rozsądek uczestników ruchu, bo właśnie od niego zależy, czy świąteczny wyjazd zakończy się spokojnie, czy zamieni się w niepotrzebną interwencję i dramat na drodze.

na podstawie: KMP w Świętochłowicach.