Rodzinny turniej pod siatką w Świętochłowicach znów przyciągnął pełną salę

Rodzinny turniej pod siatką w Świętochłowicach znów przyciągnął pełną salę

W Szkole Podstawowej nr 2 w Świętochłowicach piłka nie spadała tu przypadkiem, a każde odbicie niosło ze sobą coś więcej niż tylko sportową ambicję. Pod siatką spotkały się całe rodziny, a emocje momentami przypominały prawdziwy finał ligi, choć chodziło o turniej dzieci i rodziców. W takim układzie nawet zwykły mecz szybko zamieniał się w domową rywalizację bez taryfy ulgowej.

  • Piąta odsłona turnieju i dziewiętnaście par w grze
  • Finał należał do Heliszów, a walka o podium była równie twarda
  • Dyplomy, bony i zaproszenie na kolejną edycję

Piąta odsłona turnieju i dziewiętnaście par w grze

Po raz piąty UKS Dwójka Świętochłowice zorganizował Rodzinny Turniej Minisiatkówki, który zakończył sportowy sezon w bardzo żywym stylu. Na boiskach stanęło 19 duetów złożonych z dziecka i rodzica. Z trybun nie brakowało dopingu, bo obok zawodników głośno reagowali też dziadkowie, współmałżonkowie i młodsze rodzeństwo.

Z każdą kolejną odsłoną widać, że ten format ma w Świętochłowicach swoje miejsce. Nie chodzi wyłącznie o wynik, lecz o spotkanie ludzi, którzy znają się poza salą gimnastyczną, a jednak tego dnia mierzyli się ze sobą na poważnie. Właśnie ta mieszanka sportu i rodzinnej atmosfery dawała turniejowi wyraźny charakter.

Finał należał do Heliszów, a walka o podium była równie twarda

Najlepsi okazali się Heliszowie, czyli Kuba z tatą Piotrem. W finale pokonali duet No Name, czyli Lenę z mamą Magdą. Trzecie miejsce zajęli Pirasowie, Karolina z tatą Wojciechem, którzy w meczu o brąz wygrali z JK Team, czyli Kamilem z mamą Joanną.

„Z roku na rok coraz więcej drużyn bierze udział w naszym rodzinnym turnieju, który podsumowuje sezon sportowy” – powiedział Marek Reich, prezes UKS Dwójka Świętochłowice.

Organizator podkreślił też, że turniej ma łączyć pasję do siatkówki z aktywnym, wspólnym spędzaniem czasu. Dla uczestników to nie był jedynie sportowy sprawdzian, ale także finał sezonu podany w lekkiej, rodzinnej formie.

Dyplomy, bony i zaproszenie na kolejną edycję

Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy, a finaliści także bony na zakup sprzętu sportowego. To drobny, ale praktyczny akcent, który dla młodych zawodników może mieć znaczenie większe niż sama dekoracja.

UKS Dwójka już dziś patrzy dalej. Prezes klubu zaprosił uczestników na kolejną edycję za rok, a frekwencja z tegorocznego turnieju pokazuje, że pomysł ma szansę nadal przyciągać kolejne pary. W Świętochłowicach minisiatkówka dostała dzięki temu coś więcej niż zwykłe zawody – dostała rodzinne zaplecze i wyraźny znak, że sezon można kończyć także z uśmiechem.

na podstawie: Urząd Miasta Świętochłowice.