Dzięki szybkiej reakcji sąsiadów i policji, poszukiwania zaginionego 68-letniego mieszkańca Świętochłowic, doprowadziły do ustalenia w ciągu trzech godzin jego miejsca pobytu. Wczoraj po południu do świętochłowickiej jednostki policji zgłosił się właściciel budynku w Lipinach, który zawiadomił o zaginięciu starszego mężczyzny. Kilkudniowa nieobecność 68-latka zaniepokoiła jego sąsiadów. Dziękujemy lokatorom za zachowanie czujności i odpowiednią postawę sąsiedzką.

Wczoraj po południu do świętochłowickiej jednostki Policji zgłosił się właściciel jednego z budynków znajdujących się w Lipinach. Mężczyzna zawiadomił Oficera Dyżurnego o zaginięciu 68-letniego mieszkańca kamienicy. Z relacji wynikało, że starszy mężczyzna ostatni raz widziany był na początku września br., co zaniepokoiło jego sąsiadów. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, gdyż zaginiony od jakiegoś czasu choruje. Po ustaleniu rysopisu 68-letniego świętochłowiczanina policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania, zaczynając od jego miejsca zamieszkania. Pomimo pukania do drzwi, nikt ich nie otworzył. Stróże prawa niezwłocznie na miejsce wezwali strażaków i poprosili, aby pomogli im dostać się do mieszkania. Następnie przez okno weszli do środka, lecz w mieszkaniu nikogo nie było. W międzyczasie śledczy świętochłowickiej komendy sprawdzali okoliczne szpitale. Okazał się, że 68-letni świętochłowiczanin przebywa na oddziale jednego z katowickich szpitali i jest pod właściwą opieką medyczną. Dzięki szybkiej reakcji sąsiadów, a następnie stróżów prawa szybko zostało ustalone miejsce pobytu świętochłowiczanina.

Pamiętajmy o osobach starszych. Jeśli dłużej ich nie widzimy, nie przechodźmy obok ich drzwi obojętnie. Gdy słyszymy wołanie o pomoc, reagujmy i szukajmy dla nich pomocy. Może się okazać, że dzięki takiej postawie uratujemy czyjeś życie. Jak widać, bardzo ważną rolę odgrywają dobre relacje międzysąsiedzkie. Policjanci bardzo dziękują sąsiadom za czujność i odpowiednią postawę sąsiedzką.